Polska waluta kontynuowała osłabienie we wtorek rano, w związku z obawami o perspektywy dla globalnej gospodarki. Zdaniem analityków, złoty może osłabić się dzisiaj powyżej 4,18 za euro, zwłaszcza jeśli publikowany o 16. indeks zaufania konsumentów w USA okaże się gorszy od oczekiwań i pogorszy to sentyment na rynkach.
"Mamy kontynuację wczorajszego osłabienia w związku z obawami o perspektywy dla globalnej gospodarki" - powiedział analityk DM BOŚ, Marek Rogalski. Według niego inwestorzy obawiają się o tempo wzrostu w drugim półroczu. Rogalski sądzi, że do końca tygodnia euro/złoty będzie zmierzał do 4,20, jednak powinien zatrzymać się ok. tego poziomu, gdyż rynek uważa że może tam nastąpić interwencja. "Dzisiaj może być testowany poziom 4,18, a jeśli publikowany w Stanach o 16. polskiego czasu Indeks zaufania konsumentów - Conference Board za czerwiec okaże się zły to pogorszy się sentyment i możemy wtedy przebić 4,18 zł za euro, zwłaszcza jeśli dojdzie do spadków na giełdach" - podsumował. We wtorek ok. godz. 09:50 za jedno euro płacono 4,1683 zł a za dolara 3,4088 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2228. W poniedziałek po godz. 16:00 za jedno euro płacono 4,1439 zł a za dolara 3,3624 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2324. W poniedziałek ok. godz. 09:20 za jedno euro płacono 4,1050 zł a za dolara 3,3190 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2360.