W drugiej części debaty kandydaci na prezydenta RP odpowiadali na pytania związane z gospodarką. W podsumowaniu Bronisław Komorowski powiedział, że "nam udało się, pomimo kryzysu, uratować wzrost gospodarczy i go kontynuować". Krytykował także rząd PiS za "atmosferę ścigania". Jarosław Kaczyński ocenił natomiast, że "niebezpieczne są plany, które snuje rząd, aby prywatyzacja polskiego majątku odbywała się poprzez fundusze emerytalne".
Bronisław Komorowski pytany o konieczność podniesienie wieku emerytalnego powiedział, że nie ma potrzeby wprowadzania takich zapisów "na siłę", ale można stworzyć taką możliwość, aby poprzez pokazanie dobrego przykładu skłonić osoby do tego, by pracowały dłużej. - Polska na szczęście nie ma tak dużego problemu, jak inne kraje. Uratowaliśmy wzrost gospodarczy i udało się uratować Polskę przed kryzysem. Jakby wyglądała nasza sytuacja, gdybyśmy zrealizowali żądania opozycji? Bylibyśmy drugą Grecją. Mamy z czego łatać obszar polskiej biedy. Także dzięki temu, że rząd nie uległ namowom opozycji - powiedział marszałek Sejmu.
Kandydat PO zaznaczył, że jest on jedną z osób, które tworzyły obowiązujące przepisy emerytalne dotyczące wojska oraz służb mundurowych. - Ten system może być zmieniany, ale tylko dla nowowstępujących osób. Mówię o wszystkich systemach emerytur mundurowych. Armia profesjonalna ma sens, jeżeli jest nowocześnie uzbrojona - mówił.
Kandydat PiS podkreślił, że gdyby wprowadzono plan wydania 10 miliardów złotych na program wzmożenia gospodarczego, to nasza sytuacja byłaby o wiele lepsza, niż obecnie. - O żadnej Grecji nie byłoby mowy. Gdyby rząd po 2008 roku potrafił wykorzystać środki europejskie, to wtedy ten problem by nie istniał. Niebezpieczne są także plany, które snuje rząd, aby prywatyzacja polskiego majątku odbywała się poprzez fundusze emerytalne - powiedział Kaczyński. - Polki mają prawo, a nie obowiązek przechodzenia na emeryturę w wieku 65 lat - dodał.
Jarosław Kaczyński zaznaczył, że nie należy likwidować przywilejów emerytalnych dla wojska czy innych służb mundurowych i podkreślił, że będzie bronił obecnie obowiązujących rozwiązań. - Polska jest dziś w takiej sytuacji, że naprawdę potrzebuje armii. Będę bronił obecnych rozwiązań i twardo naciskał na to, żeby były wykonywane zapisy zawarte w ustawach. To jest niesłychanie istotne dla służb mundurowych - mówił.
Prezes PiS powiedział również, że jego kandydatem na doradcę ds. ekonomicznych, o ile się zgodzi, będzie prof. Zyta Gilowska. - Ale ona jest obecnie w Radzie Polityki Pieniężnej - zauważyła Monika Olejnik. Marszałek Komorowski nie chciał ujawnić konkretnych nazwisk, ale zaznaczył, że już pokazał jak będzie wyglądać jego prezydentura i będzie szukał swoich doradców w różnych środowiskach.
Kandydaci byli także pytani o bezpieczeństwo energetyczne Polski i perspektywy wykorzystania gazu łupkowego.
- Trzeba prowadzić rozmowy z dostawcami gazu klasycznego i jednocześnie przyglądać się perspektywom wykorzystania gazu łupkowego - mówił kandydat PO. - Najpierw trzeba go znaleźć i zbadać, trzeba mieć także elastyczne relacje z Rosją. Jest projekt umowy z Rosją, to będzie przedmiotem naszych rozmów - podkreślał Komorowski. - Nasz rząd zadba o to, aby zgodę na ewentualną eksploatację obwarować przepisami, które gwarantowałyby nam duże zyski - dodał.
O renegocjacji umowy gazowej wypowiedział się Jarosław Kaczyński: "Podpisywanie umów sięgających 20 lat naprzód jest ryzykowne. Dywersyfikacja źródeł jest konieczna, niezależnie od tego, czy gaz łupkowy zostanie znaleziony, czy nie". - Jeśli chodzi o gaz łupkowy - trzeba sprawdzić, zabezpieczyć, żebyśmy mieli z tego rzeczywiste korzyści i zyski, jeżeli on rzeczywiście istnieje - dodał.
W swoim podsumowaniu Kaczyński mówił, że jako prezydent będzie "robił wszystko, aby popierać polski kapitał". - Chodzi o to, żeby zamiast jakiejś komisji Palikota, ułatwić zakładanie przedsiębiorstw i żeby ich nie prześladować. Z jeden strony rząd potrafi być brutalny wobec własnych przedsiębiorców, z drugiej strony mamy zupełną bezradność jak w przypadku Pandy - powiedział Kaczyński.
- Nam się udało pomimo kryzysu uratować wzrost gospodarczy i go kontynuować - tak podsumował swoje wystąpienie Komorowski. Przywoływał sumy, które są wydawane na drogi czy służbę zdrowia, które są wyższe niż za rządów PiS. - To mówi, że się rozwijamy. Panu się nie udało wprowadzić pakietu Kluski. Jedno okienko nie jest ideałem, ale na pewno jest pomocne. Biurokracja przeszkadza, ale trzeba z nią walczyć. Za poprzedniego rządu była atmosfera ścigania i podejrzenia wobec każdego, kto zarobił jakieś pieniądze. I z tym trzeba zerwać - mówił Komorowski.