Bronisław Komorowski żadnej sytuacji politycznej nie wykorzysta po to, żeby kogoś uderzyć - powiedział premier Donald Tusk. - Swoje wymarzone zwycięstwo wykorzysta wyłącznie dla ludzi i przeciw nikomu - podkreślił. Podczas swojego przemówienia ostro atakował Jarosława Kaczyńskiego. Między innymi niedowierzał w jego przemianę. - Ja nie wykluczam, że za kilkadziesiąt godzin odkryje, że jego dziadek był w Wehrmachcie, a może w Armii Rosyjskiej co lepsze - mówił.
- Bronisław Komorowski nie wykorzysta tego także przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu. Bo Bronisław Komorowski jest politykiem, który z Polski może naprawdę zrobić dom dla wszystkich, nawet najzagorzalszych przeciwników - powiedział Donald Tusk.
Szef rządu, przemawiając na Zjeździe Krajowym PO, nawiązywał do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. - Mówił (Kaczyński), że on jest lewicowcem, że Józef Oleksy to dla niego sympatyczny socjalista średniego pokolenia, że bardzo zależy mu na tym, aby ta współpraca z jego ulubioną partią SLD przeniosła się z TVP także na wyższe szczeble - powiedział Tusk. - Możemy się spodziewać, że ten sam polityk zamówi przez internet, obowiązkowo zamówi, płytę Beatlesów, bo przecież nie U2. Ja nie wykluczam, że za kilkadziesiąt godzin odkryje, że jego dziadek był w Wehrmachcie, a może w Armii Rosyjskiej co lepsze - podkreślił.
- Tak jak kiedyś Andrzejowi Lepperowi mówił, że jest przestępcą, później, kiedy pragnienie władzy zwyciężyło, zrobił go wicemarszałkiem Sejmu i wicepremierem i mówił, że jest wymarzonym koalicjantem, a później, kiedy się znowu odwidziało, usiłował go wsadzić do więzienia - kontynuował Tusk swoje przemówienie.
- Bronisław Komorowski nie stanie tutaj przed wami i nie powie, że od kołyski był lewicowcem. Ale też nie napuści na was służby mundurowe po to, żeby was wsadzić do więzienia wtedy, kiedy już władzę zdobędzie - powiedział premier. Według niego Jarosław Kaczyński "nie daje tej gwarancji, bo zawsze robił wszystko, żeby mieć władzę, zawsze był gotów do każdej deklaracji, żeby mieć władzę".
- Dlatego walczmy, dlatego mówmy prawdę, mówmy najtrudniejszą prawdę też. Za niego - jeśli potrzebuje takiego wsparcia - jedna modlitwa. Wielka kampania wyborcza w ostatnim tygodniu i naprawdę wierzę w to, że zwyciężymy - powiedział szef rządu. - A Bronkowi nie odbije po zwycięstwie, też wam gwarantuję - dodał.