Newsy|:: "To są moje trzy wielkie prośby"


"To są moje trzy wielkie prośby"

Chcemy zmieniać świat, kto nie chce tego robić, nie powinien działać w polityce; mamy odwagę, determinację i pomysł na Polskę - mówił podczas Kongresu Krajowego PO kandydat ugrupowania na prezydenta Bronisław Komorowski, po czym przedstawił swoje "trzy wielkie prośby" do członków PO.

- Chciałem was prosić w imię wspólnoty i wspólnych celów o danie wyrazu tego, co jest wielką wartością w PO, myślenia obywatelskiego. Chciałem was prosić o parę decyzji i deklaracji. Musimy pokazać, że jesteśmy zdolni do dania przykładu, że jesteśmy w stanie powściągnąć partyjne interesy. Jest parę takich spraw - mówił Bronisław Komorowski, po czym wymienił swoje trzy prośby dotyczące okręgów jednomandatowych, telewizji publicznej i parytetów. - To są jednomandatowe okręgi wyborcze - że będą wygrywali ludzie, obywatele, a nie listy partyjne. Tego chcieliśmy, tego chcemy. Musimy to razem przeprowadzić. Jednomandatowe okręgi to przejaw obywatelskości - wymienił pierwszą prośbę. - Druga prośba, to prośba o myślenie o mediach publicznych nie jako o łupie partyjnym, ale jako o wartości demokratycznej państwa. Musimy dać dowód, że potrafimy powściągnąć własne ambicje - mówił kandydat PO na prezydenta. - Moja trzecia prośba to sprawy kobiet. W naszym klubie poselskim jest najwięcej koleżanek. Zrobiliśmy to na zasadzie własnej platformianej decyzji. Dlatego z tego środowiska powinien wyjść projekt ustawy stanowiący minimum 35-procentowy parytet - mówił Komorowski. Według niego taka ustawa połączy to, co jest ważne dla wszystkich kobiet w Polsce. - Bo ważne jest tworzenie możliwości, które pozwolą łączyć macierzyństwo z rozwojem kariery zawodowej - dodał. - To są moje trzy wielkie prośby. Na przyszłość zakładam, że będzie ich więcej. Zakładam, że ludzie PO potrafią myśleć nie tylko w kategorii interesu partyjnego. Jeśli rozwiążemy te trzy sprawy, to nie tylko Polska będzie lepsza, ale także nasi konkurenci może - powiedział. - Są takie chwile, w życiu politycznie zaangażowanych kiedy czują się spełnieni i szczęśliwi, ja taką chwilę miałem moment temu, bo poczułem wielką chwilę.... - mówił Komorowski na początku, ale nie dokończył zdania bo przerwała mu burza oklasków i skandowanie: Bronek Bronek! Komorowski wchodził do Hali Expo w Warszawie oklaskiwany przez stojących działaczy. Jego przejściu towarzyszyła głośna, energetyczna muzyka, na sześciu ogromnych ekranach wyświetlane były flagi Polski. - Poczułem tę wielką, dobrą siłę poparcia całej PO, poczułem satysfakcję z tej drogi, którą idziemy od wielu lat - kontynuował. - Chcemy zmieniać świat, kto nie chce tego robić, nie powinien działać w polityce. Żeby zmieniać świat trzeba mieć i marzenia, racje, czyli pomysł na Polskę, determinację i odwagę. Mieliśmy to wszystko przed 89 r. mieliśmy to, mamy tę odwagę, mamy tę samą rację także i dzisiaj - mówił Komorowski. Jak zaznaczył PO ma pomysł na Polskę coraz bardziej nowoczesną, coraz bardzkiej zintegrowaną z Europą, a także Polskę, która chce pogłębiać mechanizmy demokracji. Dodał, że teraz jest czas na wielkie budowanie, dlatego zwraca się do Polaków o 500 dni spokoju, w których PO chce pokazać, że zgoda buduje.