Piątkową sesję na rynku walutowym można podzielić na dwa etapy. Do publikacji danych w USA będzie stabilnie, choć - z uwagi na stale niepewności globalne - nerwowo. Natomiast scenariusz po godz. 14:30 napiszą dane o PKB za oceanem.
"Na rynku walutowym nadal panuje awersja do ryzyka i złoty nie pozostaje obojętny na wzmagające się obawy o kondycję globalnej gospodarki. Jednak dziś główne wydarzenia będą miały miejsce po południu i do tego czasu rodzima waluta powinna utrzymywać się w przedziale 4,06-4,12 za euro" - powiedział analityk Banku Zachodniego WBK Piotr Bielski. Ekonomista wyjaśnił, że w piątek najważniejsze dane napłyną z USA, gdy o godz. 14:30 poznamy ostateczny odczyt PKB w I kw. br. Rynki spodziewają się, że nie będzie rewizji w stosunku do wstępnych szacunków mówiących o 3-proc. wzroście. "Jeżeli jednak pojawi się istotna różnica, to zawirowania mogą być znaczne. Przy tak dużej niepewności i podatności na negatywne wieści rynek może ulec bardzo dużym zmianom" - podsumował Bielski. W piątek po godz. 09:00 za jedno euro płacono 4,1170 zł a za dolara 3,3358 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2344. W czwartek ok. godz. 17:00 za jedno euro płacono 4,1166 zł a za dolara 3,3453 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2309. W czwartek ok. godz. 09:30 za jedno euro płacono 4,0645 zł a za dolara 3,3004 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2317.