W czwartek lepsze od szacunków analityków okazały się zarówno dane makro z Polski, jak i ze świata. Mimo to inwestorzy na rynkach akcji w Europie i USA trzeci dzień z rzędu pozbywali się akcji, zaznaczają analitycy.
"Dzięki optymistycznym danym z polskiej gospodarki, wyprzedaż akcji na GPW nie przybrała tak gwałtownej formy, jak np. na innych parkietach: WIG20 i WIG spadły odpowiednio o 0,2 i 0,3%. Czwartek był kolejnym z rzędu dniem, w którym obroty na całym rynku z ledwością przekroczyły 1 mld zł" - powiedział analityk Open Finance, Emil Szweda. Dodał, że z punktu widzenia zagranicznych inwestorów lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej w Polsce (wzrost o 4,3% r/r) i spadku bezrobocia w maju (z 12,3% do 11,9%), były kwestią drugorzędną, ponieważ o kierunku, w którym podążają ceny akcji na GPW nieprzerwanie decyduje sytuacja na innych rynkach, a ta jest daleka od normy. "Wprawdzie dane z Europy Zachodniej i USA także przewyższyły szacunki ekspertów (wydatki konsumentów we Francji, zamówienia w przemyśle strefy euro, nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w USA), ale nieprzerwanie źródłem niepokoju inwestorów na całym świecie jest niepewna sytuacja europejskich banków" - dodał Szweda. W czwartek WIG20 stracił 0,16% i wynosi 2.326,17 pkt. WIG spadł o 0,27% i wynosi 40.238,25 pkt. Obroty wyniosły 1,22 mld zł.