To Daniel Castellani rządzi w reprezentacji Polski, to on podejmuje decyzje. Niektóre sprawy z nami konsultuje, wsłuchuje się w nasze prośby i sugestie. Ale to nie zmniejsza jego autorytetu - powiedział Daniel Pliński.
47-letni były piekarz przyznał się w sądzie w Palmerston North do nieostrożnej jazdy oraz do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.
Policja znalazła go 1 czerwca uwięzionego w jego Fordzie Laser popijającego piwo. Miał ponadtrzykrotnie przekroczony dozwolony poziom alkoholu. Zapytany przez policję, ile wypił, odpowiedział "mnóstwo, piję od czterech dni".
Wcześniej nie udało mu się wjechać odpowiednio w zakręt, wypadł z niego i przetoczył się przez drewnianą barierkę, zatrzymując się na dachu.
Jego obrońca przekonuje, że kiedy biedak zorientował się, że nie może otworzyć drzwi, "nie miał nic innego do roboty, więc wypił kolejne piwo".
Nieszczęsny kierowca, który jest w separacji z żoną, powiedział gazecie że "poszedł w długą" po tym, jak jednego dnia stracił pracę w piekarni i dowiedział się, że jego ojciec ma raka.
Sąd ukarał go grzywną 1100 dolarów nowozelandzkich (780 dol. amerykańskich) i na 10 miesięcy zakazał prowadzenia samochodu. To jego pierwsze wykroczenie.
(kkz)
Jagiełło maszeruje przez Sulejów: