- Kaczyński puszczałby do mnie oko, gdybym mógł mu pomóc w uzyskaniu prezydentury - mówił w programie "Fakty po faktach" w TVN24 Jerzy Urban. - To człowiek pozbawiony wszelkich zasad, jeżeli ma tylko apetyt na władzę. Staje się śmieszny, kiedy mówi, że w zasadzie to on jest prawie lewicowcem. To wszystko wzbudza wesołość i wskazuje, że Kaczyński to jest jakiś ogarnięty obsesją władzy człowiek - dodał.
Jerzy Urban w ten sposób komentował zabiegi Jarosława Kaczyńskiego o pozyskanie wyborców Grzegorza Napieralskiego. Zaznaczył także, że ponieważ kandydat PiS jest pozbawiony zasad, to "gdyby w Polsce istniała partia faszystowska", to Kaczyński dla zdobycia prezydentury zabiegałby o jej poparcie.
"Napieralski mnie nie oszołomił"
Jerzy Urban mówił w "Faktach po faktach", że Napieralski, mimo dobrego wyniku w wyborach, "nie oszołomił" go. - Nie zakochałem się - dodał.
Jednocześnie Urban zaznaczył, że zmarły w katastrofie pod Smoleńskiem Jerzy Szmajdziński nie zebrałby tylu głosów, bo "nie miał tej dynamiki", co lider SLD.
- Napieralski zyskał nie tylko dynamiczną kampanią, ale emanuje z niego także wola sukcesu. Mimo, że żal Jerzego Szmajdzińskiego, to nic takiego z niego nie emanowało - ocenił.
Urban negatywnie wypowiadał się o niektórych aspektach kampanii szefa SLD. - Rzygać mi się chce, jak Napieralski tańczy w przedszkolu, bo nie ma nic bardziej ckliwego, niż robienie kampanii przy użyciu bachorów - powiedział. - Tego już używa się od stu lat we wszystkich orientacjach politycznych. Hitler też bardzo lubił dzieci – podsumował.
Urban przestrzegał lewicę przed jakimkolwiek aliansem z PiS. - Lewica istnieje przede wszystkim w SLD i w różnych ugrupowaniach lewicowych, które mają nieco inne programy. Jej potencjał leży też w różnych ruchach związkowych, gejowskich, feministycznych. Ten plankton także tworzy potencjalną siłę. Ta siła, jak sądzę, wzrośnie dzięki dobremu wynikowi Napieralskiego - zaznaczył.
- Rozumiem, że Napieralski nie chce odkrywać kart i chce wzmagać te umizgi, ale powinien przynajmniej wyraźnie powiedzieć, że PiS nie jest i nie będzie partnerem dla SLD - podkreślił.
Urban zadeklarował poparcie Komorowskiego w II turze. Ocenił, że głosowanie na niego faktycznie jest głosowaniem na premiera Tuska. - A Tusk jest politykiem, na którego ma się ochotę głosować - ocenił.
(kdp)
Rocznica powstania Nowej Huty - rozwiąż quiz!