Australijscy naukowcy zwrócili się do swoich obywateli, aby pomogli im w rozwikłaniu nietypowej zagadki. Chodzi o to, czy czaszka przekazana do badań należy do Neda Kelly'go, bandyty, który w XIX wieku przemierzał Australię, dokonując napadów rabunkowych i ograbiając banki - informuje telegraph.co.uk.
To, gdzie znajduje się czaszka, jest tajemnicą od 1978 roku, gdy skradziono ją z gabloty Old Melbourne Gaol.
W zeszłym roku, w 129. rocznicę powieszenia Kellego, Tom Baxer, rolnik ze stanu West Australian, przekazał władzom czaszkę przekonując, iż to ta sama, która został skradziona ponad 30 lat temu.
Mężczyzna nie chciał zdradzić, czy brał udział w tej kradzieży, a jeśli nie, to w jaki sposób wszedł w jej posiadanie.
Naukowcy z Instytutu Medycyny Sądowej zabrali się do mozolnej pracy w celu ustalenia, czy czaszka jest autentyczna. Wsparcia instytutowi udzielili wybitni patolodzy i antropolodzy. Nic to jednak nie dało. Naukowe śledztwo nie posunęło się nawet o krok.
Teraz, w desperacji, naukowcy proszą społeczeństwo australijskie o jakiekolwiek fotografie, pamiątki czy informacje dotyczące postaci historycznych, które były związane z Nedem Kellym.
Ned Kelly, bohater ludowy, został powieszony na Old Gaol Melbourne w 1880 r. za zabicie policjanta.
(kkz)
Tysiące ludzi powitało słońce - zobacz zdjęcia